środa, 25 grudnia 2013

Jednym tcheeem

Jednym Tchem
Walcz o przetrwanie, drugiej szansy nie BĘDZIE

ROZDZIAŁ 1.
Siedziałam samotnie pod starym drzewem na trawniku szkoły. Martwiłam się klątwą o której mówili nam nauczyciele, a której żaden uczeń prócz mnie nie potraktował poważnie. Ostatnio obok budynku szkoły do którego uczęszczałam, pojawiła się ogromna budowla wyglądem  przypominająca gmach bądź stare, bogate zamczysko. Klątwa głosiła iż jeśli każdy z uczniów uczęszczających do 3 klasy gimnazjum zostanie przyłapany gdy chodzi po starym zamczysku, na szkołę zostanie zesłana plaga, bądź wydarzy się jakaś katastrofa. Jedyną uczennicą ze wszystkich które nie zostały przyłapane byłam ja, Zoe Anderson. Nawet najgrzeczniejsze uczennice odważyły się przekroczyć próg zamku, niestety szczęście im nie dopisało gdyż zostały przyłapane, przez co byliśmy o kolejny krok bliżej katastrofy zesłanej przez pradawną klątwę. Wielokrotnie byłam przekonywana do wejścia do zamku, za każdym razem odmawiałam w obawie o własne życie oraz innych.  Wstałam z trawnika zmierzając w kierunku bram szkoły. Gdy weszłam trzecie klasy patrzyły się na mnie z ciekawością , nadal  były ciekawe czy odważę się przejść przez próg. –Heeej laska idziemy gdzieś na chwilę.- powiedziała Kunegunda prowadząc mnie do schodów ….które były drogą do zamczyska! Próbowałam się jej wyrwać, ale z pomocą przyszedł jej Peter który wziął  mnie na ręce. Już po chwili stanęliśmy przed progiem. Bałam się zaraz za nim siedziała w bujanym fotelu odwróconym tyłem do nas jedna z nauczycielek. Stanęłam delikatnie na progu i nagle fotel odwrócił się do nas przodem . Siedziała w nim jedna z katechetek. Jej oczy były całe białe , przemówiła do nas głosem jakby była w transie. – Głupcy sami skazaliście się na potępienie, plaga spocznie na was, szykujcie się. Staliśmy troje przerażeni, zaczęliśmy wrzeszczeć i zbiegliśmy po schodach. Krzyczeliśmy na korytarzu że ta klątwa jest prawdą i musimy się szykować. Wszyscy byli równie przerażeni co my .  I tak zaczęła się największa tragedia naszego życia.


Koniec. PS Proszę o komentarze :*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz